psychodeliki mikrodawkowanie

Poznaj 5 protokołów mikrodawkowania psychodelików

“Jak często brać?” “Jak długo?” “Co suplementować?” “Grzyby, trufle czy LSD?”

Chyba te pytania (poza tymi o terapię psychodeliczną) pojawiają się u mnie na skrzynce najczęściej.

Opisywałem je w swoich artykułach na blogu

Błędy, jakie popełniłem podczas mikrodawkowania

Mikrodawkowałem 6 miesięcy, jakie zauważyłem efekty?

Jak jednak widać istnieje potrzeba, aby zebrać to wszystko w jednym miejscu.

Wychodzę zatem naprzeciw oczekiwaniom i w poniższym artykule opiszę najpopularniejsze obecnie protokoły mikrodawkowania psychodelików.

Najpopularniejsze protokoły mikrodawkowania psychodelików

Zasadniczo zdecydowana większość mikrodozujących psychodeliki robi to za pomocą dwóch protokołów.

Protokół Fadimana (który preferuję również ja) polega na tym, że mikrodawkę bierze się raz na 3 dni. Pomiędzy nimi, przez dwa dni nie bierze się nic. Protokół ten nie przewiduje, również dodatkowych suplementów.

Protokoł Stametsa to system gdzie mikroduzjemy 5 dni pod rząd, a dwa dni robimy sobie przerwy. Tutaj stosuje się kilka dodatkowych suplementów

Kiedy potrzeba czegoś więcej…

Pracując jednak z klientami zauważyłem, że niektórym ze względu na styl życia, pracę czy też osobiste preferencje nie pasuje żaden z podstawowych protokołów.

Prowadząc firmy, pracując na różne zmiany czy też chcąc poświęcić więcej czasu rodzinie czuli, że chcą mieć większy wybór. Potrzebowali po prostu czegoś innego.

Na szczęście okazało się, że ogromna społeczność ludzi mikrodawkujących na całym świecie oprócz podstawowych protokołów wymyśliła i stosuje szereg innych. Szczególnie zaciekawił mnie Protokół Nocny podczas którego dawkę psychodeliku bierze się… na godzinę przed snem.

W kolejnej części wpisu postaram się dokładnie opisać od strony “techniczno-logistycznej” każdy ze znanych mi protokołów mikrodawkowania.

Podzielę się również moimi opiniami na temat każdego z nich. Wskażę też wady i zalety każdego z protokołów uwzględniając min. koszt czy też zagrożenia psychologiczne jakie się z nimi wiążą.

Protokół Fadimana

mikrodawkowanie protokół fadimana

Po podjęciu decyzji o mikrodawkowaniu kolejną jest ta, za pomocą którego protokołu przyjmować swoją dawkę psychodeliku.

Autorem najpopularniejszego obecnie stosowanego protokołu jest dr. James Fadiman, jeden z pionierów wykorzystywania psychodelików w psychoterapii. Pierwsze badania prowadził już w latach 60 gdzie oprócz wpływu na samopoczucie, badał również, w jaki sposób psychodeliki mogą poprawić kreatywność oraz zdolność rozwiązywania problemów.

W swoim protokole chciał on wyraźnie oddzielić od siebie dni kiedy przyjmowana jest mikrodawka. Przez wiele lat badał on wpływ LSD na ludzi i protokół ten stworzył na podstawie wielu raportów, jakie do niego spływały.

Podstawą tego protokołu jest przede wszystkim to, że o ile sam efekt psychodeliku mija po kilku godzinach, o tyle jego wpływ na funkcjonowanie może utrzymywać się nawet 1-2 dni po wzięciu dawki. Protokół ten też ma na celu zapobiec budowaniu się tolerancji na daną substancję.

mikrodawkowanie fadimana

Zakłada on 3 dniowy cykl, który śledzisz przez z góry określony czas. Zazwyczaj od czterech do dwunastu tygodni (zależnie od efektów i samopoczucia)

Poniedziałek: dzień mikrodozowania
Wtorek: dzień przejściowy (bez mikrodawki)
Środa: normalny dzień (bez mikrodawki)
Czwartek: 2 dzień mikrodozowania

Protokół Fadimana nie przewiduje dodatkowej suplementacji (poza tą, którą stosujesz normalnie). Większość suplementów nie wyklucza stosowania na przykład psylocybiny jednak zanim zrobisz taki miks, warto się na wszelki wypadek upewnić czy jest on bezpieczny.

Przez większość czasu mikrodawkowania (dwa lata) był to mój jedyny protokół. Ma on jedną ważną dla mnie zaletę. Mikrodawka wypada zawsze w inny dzień. Nie ma tutaj regularności. Dzięki temu nie ustawiam sobie podświadomie w głowie dni “on” i “off”.

mikrodawkowanie psychodelików

U sporej części osób, które odpowiednio przygotują się do całego procesu (głównie mentalnie, określając czy psychodeliki nie są jedną z form autosabotażu) szybko pojawiają się efekty zwiększonej kreatywności czy szybszej adaptacji do nowych sytuacji. Wyraźnie zaczyna przyśpieszać proces nauki nowych wzorców zachowań i myślenia (patrz neuroplastyczność) przy jednoczesnym podniesieniu nastroju.

Brzmi świetnie, jednak dość szybko może obrócić się przeciwko nam.

Psychodeliki o ile same w sobie nie uzależniają, to istnieje szansa, że w momencie kiedy będziesz miał z góry założone dni kiedy dawkujesz, a kiedy nie to zaczniesz sobie nieświadomie organizować czas tak, żeby rzeczy “trudniejsze” ustawiać w dni “on”, co w dłuższej perspektywie może zacząć podkopywać Twoją wiarę w siebie i zbytnie poleganie na czymś, co powinno być traktowane jako suplement.

Między innymi dlatego nigdy nie byłem przekonany do drugiego protokołu, którym jest…

Protokół Stametsa

mikrodawkowanie psychodelików stametsa


Drugim bardzo popularnym protokołem mikrodawkowania jest ten autorstwa Paula Stametsa, światowej sławy mykologa i propagatora użycia psychodelików w celu samorozwojowym.

Protokół ten nieco różni się od opisywanego wcześniej protokołu Fadimana w przede wszystkim dwóch kwestiach.

Po pierwsze częstotliwość.

O ile u Fadimana bierzemy dawkę co trzeci dzień, tutaj wygląda to następująco

mikrodawkowanie psychodelików
DZIEŃ 1-5: dzień dozowania
DZIEŃ 6-7: dzień odpoczynku
DZIEŃ 8-12: dzień dozowania
DZIEŃ 13-14: dzień odpoczynku

UWAGA. W podcascie u Joe Rogana, Paul Stamets przedstawił również wersję 4 dni on i 3 dni off. Obie są poprawne.

Więc w skali tygodnia mamy stosunek 5:2 gdzie przez 5 dni z rzędu mikrodawkujemy, a przez kolejne dwa odpoczywamy.

Oprócz tego ważnym elementem tego protokołu jest dodatkowa suplementacja.

Paul Stamets zaleca Lions Mane oraz Niacynę.

Lions Mane podobnie jak psychodeliki zwiększa neuroplastyczność mózgu co przekłada się, chociażby na zmniejszenie mgły mózgowej, szybszą adaptację do nowych warunków, lepszą pamięć oraz koncentracje. Niacyna ma w tym protokole sprawić aby, aby pozostałe substancje zadziałały jeszcze skuteczniej.

Jak widać, Stamets nie bawi się w półśrodki.

Dlaczego więc nie wybrałem tego protokołu?

Nie wiem jak Tobie ale mi od razu rzuciła się w oczy ilość dni w które się dozuje i ilość dni wolnych. Proporcja ta wydaje się być idealna wręcz dla człowieka pracującego umysłowo od poniedziałku do piątku.

mikrodawkowanie psychodelików

Wadą takiego rozwiązania moim zdaniem jest to, że jeśli podświadomie zaprogramujesz sobie, dni kiedy dozujesz, a kiedy nie to później możesz czuć opór przed tym, aby przerwać cykl.

Przed wejściem w ten protokół należy naprawdę mocno zastanowić się co chcemy nim osiągnąć. Jeśli zażywanie psychodelików przyjmie formę “zachowania ucieczkowego” (a może przybrać w naprawdę subtelny sposób) tak samo szybko jak uda Ci się dzięki nim wejść wysoko, tak samo szybko spadniesz i to jeszcze niżej niż poziom, z którego startowałeś.

Osobiście nie potrzebowałem aż takiego “wsparcia”, a tego nie czułem potrzeby dodatkowej suplementacji, szczególnie kiedy poczytałem o efekcie “flush” wywoływanym przez niacynę.

Zaletą w tym przypadku jest to, że efekt może być szybszy i większy niż przy standardowym protokole Fadimana.

MID Protocol (1:1)

mikrodawkowanie psychodelików

Częstotoliwość dawkowania u Fadimana jest dla Ciebie zbyt rzadka, a u Stametsa zbyt częsta?

Okazuje się, że jest coś pomiędzy.

Microdosing Institute to organizacja której celem poszerzanie wiedzy na temat mikrodawkowania psychodelików. Działają od 2017 pomagając ludziom z całego świata w sposób świadomy w rozpoczęciu tego procesu.

Na podstawie swoich doświadczeń stworzyli oni osobny protokół mikrodawkowania o jakże wymyślnej nazwie “Microdosing Institute Protocol”

Według nich najlepiej sprawdza się on u osób walczących z depresją, ADHD/ADD, fobią społeczną, migrenami i klasterowymi bólami głowy.

Jak w praktyce on wygląda?

mikrodawkowanie psychodelików


Poniedziałek: I dzień mikrodozowania
Wtorek: dzień odpoczynku
Środa: II dzień mikrodozowania
Czwartek: dzień odpoczynku

Protokół przewidziany jest na 4-8 tygodni po których następują 2-4 tygodnie odpoczynku.

Nie są tutaj przewidziane żadne dodatkowe suplementy oprócz tych stosowanych na co dzień.

mikrodawkowanie psychodelików

Według mnie protokół ten wygląda ciekawie. Na pewno wygodniejsze jest tutaj to, że dawkuje się co drugi dzień, więc mniej więcej z wyprzedzeniem można przewidzieć kiedy wypadnie mikrodawka. Niektórzy również uważają, że raz na 3 dni to za mało i w ich wypadku ten sposób może być dobrym kompromisem.

Pięć dni pod rząd jak u Stametsa całkowicie mi nie pasuje, więc gdybym kiedyś chciał zwiększyć częstotliwość to spróbowałbym tego protokołu.

Protokół 2/7 lub 3/7

mikrodawkowanie psychodelików

Od jakiegoś czasu stosuję “resety” podczas swojego procesu mikrodawkowania (opiszę kiedyś dlaczego).

Akurat dziś kończy mi się jeden z nich i muszę od nowa w kalendarzu ustawić dni “off” i “on”. W przypadku protokołu Fadimana niestety każdy dzień “on” wypada kiedy indziej.

Jest to co prawda pierdoła ale, że koniec resetu zawsze wypada w poniedziałek, kiedy mam najwięcej do zrobienia to nigdy nie chce mi się za to zabierać.

Rozwiązaniem może być protokół 2/7 lub 3/7

Założenie jest banalne w swojej prostocie

mikrodawkowanie psychodelików

W przypadku 2/7 ustalasz sobie Z GÓRY dni w które będziesz dawkował. Na przykład poniedziałek i czwartek i się ich trzymasz.

DZIEŃ 1: 1. dzień mikrodozowania w ustalony dzień (np. poniedziałek)
DZIEŃ 2: dzień przejściowy
DZIEŃ 3: normalny dzień
DZIEŃ 4: 2. dzień mikrodozowania w ustalonym dniu (np. czwartek)

Cykl taki trwa od czterech do ośmiu tygodni po którym następuje co najmniej dwutygodniowy reset.

Jedyna zasada, na jaką bym tutaj zwrócił uwagę jest zastosowanie co najmniej jednego dnia przerwy między dawkami.

W przypadku 3/7 robimy podobnie, z tym że tutaj ustalamy z góry 3 dni (na przykład poniedziałek, środa, piątek) i się ich trzymamy.

mikrodawkowanie psychodelików

Jest to o tyle wygodne, że z góry wiemy w jakie dni wypadają dni mikrodawki, a w jakie nie. Jest to również zagrożenie, gdyż coraz więcej dostaję wiadomości od ludzi, którzy wykorzystując potencjał jaki mogą dawać psychodeliki zeszli na “ciemną stronę mocy” W przypadku protokołów gdzie sztywno wiesz kiedy dawkujesz, a kiedy nie, jest to o wiele prostsze.

Przykładowo, kiedy zauważysz, że zaczynasz w dni “ON” dawać sobie trudniejsze zadania do zrobienia, a w dni “OFF” odpuszczasz, zalecałbym zrobić przyśpieszony reset, gdyż jest to zły znak. Prawdopodobnie używasz psychodelików w sposób, który na dłuższą metę jeszcze bardziej pogłębi problemy, które chcesz rozwiązać.

“Niestety” ale skuteczność tych substancji opiera się również częściowo na tym, że ich działanie w przypadku każdej osoby (oraz jej indywidualnych cech) przybierze nieco inną formę. Dlatego tak ważne jest, aby najpierw dobrze się przygotować, a dopiero później ewentualnie zainteresować się mikrodawkowaniem.

Pamiętaj, że psychodeliki to nie zabawka. Zbytnie poleganie na nich w dłuższym terminie na pewno doprowadzi do negatywnych konsekwencji.

Nocny protokół

mikrodawkowanie psychodelików

Jeśli coś odróżnia psychodeliki od innych substancji (poza niemal zerową toksycznością i potencjałem uzależniającym) to to, że u każdego efekt może być zupełnie inny.

O ile zdecydowana większość mikrodozujących swój stan po mikrodawce określa jako “pobudzony”, “skoncentrowany”, “czujny”, “bardziej świadomy i ciekawy”, czy wręcz “przestymulowany” (jeśli wezmą za dużo lub w połączeniu z niektórymi substancjami), o tyle są osoby, które po mikrodawce robią się… senne i zmęczone.

Jeśli podczas konsultacji ktoś mówi mi, że po wzięciu swojej porcji jedyne na co ma ochotę to położyć się do łóżka albo zwinąć się kłębek to pierwsze o czym myślę to to, że albo bierze za dużo albo potrzebna mu będzie dodatkowa suplementacja.

Z biegiem czasu zauważyłem jednak, że na niektórych ludzi mikrodawki po prostu tak działają.

Właśnie dla nich został stworzony tzw. Nocny Protokół

mikrodawkowanie psychodelików

Wygląda on następująco

NOC 1: pierwsza noc mikrodozowania
NOC 2: noc przejściowa
NOC 3: II noc mikrodozowania
NOC 4: noc przejściowa

Dawkę przyjmuje się na około godzinę przed pójściem spać.

Częstotliwość to co druga noc przez miesiąc, po której następuje zwyczajowy reset. Jednak i tutaj zależnie od potrzeb z biegiem czasu można wprowadzać różne wariacje.

Efekty, jakie notują osoby stosujące ten protokół to lepsza jakość snu, wyraźniejsze sny, większa zdolność do rozwiązywania problemów oraz lepsze samopoczucie zaraz po przebudzeniu.

Uwaga! Nie zaleca się stosowania tego protokołu z LSD, które ma zdecydowanie większy potencjał stymulujący niż psylocybina.

mikrodawkowanie psychodelików

Dodatkowo przed przejściem na ten protokoł trzeba jednoznacznie stwierdzić, czy specyficzne samopoczucie nie wynika z brania za dużo, braku odpowiedniej suplementacji bądź też innych czynników.

Nocny Protokół ostatni ze “sztywnych” protokołów, jaki chciałbym Ci tutaj przybliżyć.

To jednak nie koniec

Jest jeszcze jeden poziom.

Intuicyjne mikrodawkowanie

mikrodawkowanie bez protokołu

Czyli najwyższy krąg wtajemniczenia. Nie ma tutaj żadnych zasad, poza tymi które sam ustalasz na podstawie informacji zwrotnej od organizmu i otoczenia.

Kiedy przejść na intuicyjne mikrodawkowanie? 

Na pewno nie od razu. 

Najpierw zaleca się przetestować co najmniej dwa protokoły od początku do końca. Podczas nich zauważysz po pierwsze, jakie są różnice w działaniu (dzięki czemu łatwiej będzie Ci później polegać na intuicji) oraz zobaczysz swoją samodyscyplinę.

Według mnie ludzie, którzy nie są w stanie utrzymać “rygoru” standardowego protokołu powinni trzymać się przez jakiś czas z daleka od intuicyjnego mikrodawkowania.

Coraz częściej dochodzą do mnie informacje od czytelników o skutkach ubocznych “nadużywania” psychodelików. Począwszy od zmniejszonej samooceny, apatii, nieumiejętności zebrania się w sobie do coraz prostszych czynności kończąc na… spadku libido.

growkit goldenteacher
growkit goldenteacher

Myślę, że to nie tyle efekt psychodelików samych w sobie, a nieprzemyślanego podejścia osób, dla których psychodeliki są kolejną formą ucieczki przed samym sobą. Jak wszystkie formy tuszowania prawdziwego problemu, szybko przestają wystarczać i doprowadzają do pogłębienia toksycznych wzorców.

Psychodeliki nie są magiczną pigułką ani nie działają jak większość antydepresantów, czyli odcinając Cię od niewygodnych emocji. Nieumiejętnie stosowana długoterminowo mogą w najlepszym razie mocno spowolnić Twój proces rozwoju/leczenia, a w najgorszym pogorszyć Twój stan.

Zastanów się dwa razy zanim zaczniesz mikrodawkowanie. Czy wiesz co robisz? Wiesz po co to robisz? Wiesz, jakie są konsekwencje? Daj sobie czas i podejmij tą decyzje świadomie.

Jeśli czujesz, że możesz potrzebować pomocy skorzystaj z formy współpracy.

Rzuć również okiem na artykuł gdzie opisałem jak udało mi się zwiększyć potencjał mikrodawkowania.

4.3 11 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

7 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Maria
Maria
6 miesięcy temu

Mam wiele innych rzeczy na które składają się z Tobą zgrać, dzisiaj 💜

Maria
Maria
6 miesięcy temu
Reply to  Mateusz

Trzeba powtórzyć!

Adam
Adam
6 miesięcy temu

Spoko artykuł. Dzięki

webfly
webfly
6 miesięcy temu

obszerny artykuł, dzięki za Twoją wiedzę,
mam już jeden cykl za sobą… teraz detoks,
niebawem jadę na kurs medytacji Vipassany, tradycyjnie przed nim i po nim poszczę…
później będzie czas na kolejne podejście do mikro… coś czuję, że wykorzystam wiedzę z tego arta 🙂

pozdro!

7
0
Would love your thoughts, please comment.x