terapeutyczne uzycie LSD

Czy LSD może wspomóc psychoterapię i samorozwój? Wszystko co chciałeś wiedzieć o „kwasie” [działanie, badania, skuteczność, efekty]

LSD w terapii: Kontrowersyjny przełom czy powrót do korzeni psychiatrii?

Wyobraź sobie, że cierpisz na ciężką, lekooporną depresję. Próbowałeś już wszystkiego – od klasycznej psychoterapii, przez leki przeciwdepresyjne, po terapię elektrowstrząsową. Nic nie działa. Twój terapeuta proponuje ci udział w eksperymentalnym programie leczenia. Brzmi intrygująco, prawda?

A teraz wyobraź sobie, że tym eksperymentalnym leczeniem jest… terapia z użyciem LSD.

Tak, dobrze czytasz. To samo LSD, które kojarzy ci się z hipisami, Woodstock, a być może nawet „wyskakiwaniem z okna”.

„Ale zaraz,” myślisz sobie. „Czy to nie jest nielegalne? I czy to w ogóle bezpieczne?”

Odpowiedź brzmi klasycznie – to zależy

LSD, czyli dietyloamid kwasu lizergowego, od lat 60. XX wieku funkcjonuje w świadomości publicznej głównie jako narkotyk. Ale czy wiesz, że zanim zostało zdelegalizowane, było intensywnie badane jako potencjalny lek psychiatryczny?

W tym artykule przyjrzymy się bliżej terapeutycznemu potencjałowi LSD. Omówimy jego historię, mechanizm działania, najnowsze badania naukowe oraz potencjalne korzyści i zagrożenia związane z jego stosowaniem w kontekście terapeutycznym.

Zanim jednak zagłębimy się w temat, chcę, żebyś wiedział jedno: ten artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny. Nie jest to w żadnym wypadku zachęta do samodzielnego eksperymentowania z LSD czy innymi substancjami psychoaktywnymi. Pamiętaj, że w większości krajów posiadanie LSD jest nielegalne, a jego stosowanie bez odpowiedniego nadzoru medycznego może być niebezpieczne.

Historia LSD: Od przypadkowego odkrycia do terapeutycznej rewolucji

LSD, czyli dietyloamid kwasu lizergowego, to nie jest nowy wynalazek. Zostało po raz pierwszy zsyntetyzowane w 1938 roku przez Alberta Hofmanna, szwajcarskiego chemika pracującego dla firmy farmaceutycznej Sandoz. Ale to dopiero w 1943 roku Hofmann przypadkowo odkrył jego psychoaktywne właściwości.

Wyobraź sobie jego zdziwienie, gdy po nieumyślnym spożyciu niewielkiej ilości substancji, doświadczył intensywnych zmian w percepcji i świadomości. Co jeszcze ciekawsze – lekarz którego wezwała żona Hoffmana nie zauważył u niego żadnych objawów fizycznego zatrucia. To był początek fascynującej podróży LSD w świecie medycyny i psychologii.

W latach 50. i 60. XX wieku, LSD stało się przedmiotem intensywnych badań naukowych. W tym okresie opublikowano ponad 2000 artykułów naukowych na temat LSD, w których opisano przypadki tysięcy pacjentów którzy zostali poddani tej terapii. Większość z nich potwierdzała wysoką skuteczność oraz bezpieczeństwo terapii wspomaganej LSD oraz innymi psychodelikami

LSD delegalizacja

Ale jak to często bywa, polityka i strach przed kontrkulturą odegrały swoją rolę. W końcu lat 60. LSD zostało zdelegalizowane w większości krajów świata, co na długie lata zahamowało badania nad jego potencjałem terapeutycznym.

LSD w terapii: Jak to działa?

Zanim przejdziemy dalej, wyjaśnijmy sobie jedno: użycie LSD w terapii nie ma nic wspólnego z jego „rekreacyjnym” zastosowaniem. Mówimy o kontrolowanym, klinicznym użyciu czystej substancji.

W terapii z użyciem LSD, pacjent przyjmuje substancję w kontrolowanym środowisku (czyli na ten moment zazwyczaj w instytucie badawczych), pod opieką wykwalifikowanych terapeutów. Sesja trwa zwykle 8-12 godzin, podczas których pacjent przechodzi przez intensywne doświadczenie emocjonalne i poznawcze – tak silne, że dużej jego części nie jest w stanie potem opisać słowami.

Cały proces trwa jednak znacznie dłużej niż wyżej wspomniane kilka godzin. Samo doświadczenie psychodeliczne jest częścią dłuższego, zazwyczaj kilkunastotygodniowego procesu terapeutycznego nazywanego “terapią psychodeliczną

terapia psychodeliczna
Tak wygląda „standardowy kliniczny” model terapii psychodelicznej. Ilośc sesji może się zmieniać – źródło

W czasie jego trwania pacjent pracuje z psychoterapeutą (za pomocą standardowego podejścia terapeutycznego) nad swoim problemem oraz jest przygotowywany psychicznie na to co wydarzy się podczas sesji z psylocybiną.

Zwiększa to bezpieczeństwo samej sesji ponieważ pacjent rozumie co się z nim dzieje oraz zwiększa jej skuteczność – ponieważ zna on lepiej swoje życie wewnętrzne. Po sesji następuje tak zwana integracja doświadczenia psychodelicznego czyli wprowadzenie wglądów w życie. Chodzi o to aby efekt utrzymał się znacznie dłużej niż czas kiedy substancja znajduje się w organizmie

Czego można oczekiwać podczas sesji z użyciem LSD?

Jak pisałem wcześniej – w terapeutycznym użyciu LSD nie chodzi o to aby mieć jak największą „bombę”. Podczas samej sesji wbrew temu co mówią niektórzy „znawcy” nie będziesz uciekał przez smokiem ani walczył z nieistniejącymi postaciami.

Cały proces jest tak skonstruowany aby osoba pod wpływem LSD mogła całą swoją uwagę skierować do „środka” co zazwyczaj prowadzi do:

  1. Głebszego wglądu emocjonalnego: LSD pomaga dotrzeć do uczuć i wspomnień, które normalnie są poza zasięgiem świadomości – nawet podczas psychoterapii.
  2. Zmiana perspektywy: Substancja może pomóc spojrzeć na problemy i trudności z nowego punktu widzenia.
  3. Zwiększona neuroplastyczność: LSD stymuluje tworzenie nowych połączeń neuronalnych, co może ułatwić zmianę nawyków myślowych.
  4. Doświadczenia mistyczne: Bez względu o tym z czym Ci się kojarzą – badania pokazują, że te doświadczenia często prowadzą do długotrwałych pozytywnych zmian w życiu.

Badania nad LSD w terapii: Co mówi nauka?

Teraz przechodzimy do naprawdę interesującej części. Ostatnie badania pokazują, że LSD może być skuteczne w leczeniu różnych zaburzeń psychicznych:

  1. Zaburzenia lękowe: 65% pacjentów cierpiących na zaburzenia lękowe doznało poprawy podczas terapii wspomaganej LSD. Dla porównania, w grupie placebo było to tylko 9% osób.
  2. Depresja: Badania sugerują, że LSD może mieć długotrwały efekt przeciwdepresyjny, utrzymujący się nawet miesiące po sesji. (więcej źródeł na dole)
  3. Uzależnienia: LSD wykazuje obiecujące rezultaty w leczeniu uzależnień, szczególnie od alkoholu.
  4. Klasterowe bóle głowy: LSD okazało się skuteczne w leczeniu tego niezwykle bolesnego schorzenia, gdzie inne metody zawiodły. (więcej źródeł na dole)
  5. Kreatywność i rozwiązywanie problemów: Przed delegalizacją, LSD było badane pod kątem zwiększania kreatywności i zdolności rozwiązywania problemów.

LSD w terapii: Bezpieczeństwo i potencjalne zagrożenia

terapia psychodeliczna z LSD
Nie można mylić „ulicznego” brania z LSD jego terapeutycznym zastosowaniem

Okej, brzmi świetnie, ale co z bezpieczeństwem? Oto fakty:

  1. Nie ma udokumentowanych przypadków śmiertelnych przedawkowań LSD. Nawet w przypadku kiedy ktoś kilkunastokrotnie przekraczał dawkę potrzebną do pełnego doświadczenia
  2. U osób bez predyspozycji do zaburzeń psychotycznych lub manii, LSD nie powoduje trwałych negatywnych efektów psychologicznych (aczkolwiek patrz niżej)
  3. Substancja ta nie uzależnia fizyczne, a psychiczne uzależnienie jest niemalże niemożliwe – głównie ze względu na intensywność i głębokość doznań oraz tolerancję która utrzymuje się około dwóch tygodni.

Ale uwaga: nic nie jest idealne. Istnieją pewne zagrożenia:

  1. Osoby przyjmujące leki SSRI mogą doświadczyć albo braku efektu, albo nasilonych skutków ubocznych leków.
  2. U osób z grupy ryzyka (np. z predyspozycjami do psychozy lub ChAD) psylocybina może wywołać stan maniakalny lub psychotyczny.
  3. Choć rzadko, u niektórych osób doświadczenie psychodeliczne może być triggerem do powrotu do innych nałogów.
  4. Nawet u osób “zdrowych” w wyniku tzw “bad tripa” może dojść do efektów ubocznych w postaci ataków paniki, derealizacji, depresonalizacji
  5. Ostatecznie substancja ta jest za mało przebadana aby móc jednoznacznie stwierdzić czy to pełna lista skutków ubocznych
  6. LSD łatwo pomylić na czarnym rynku z toksycznymi zamiennikami takimi jak np. substancje z grupy NBOME

Przyszłość LSD w terapii: Co dalej?

No dobra, przebrnęliśmy przez morze faktów, badań i kontrowersji. Co z tego wszystkiego wynika?

LSD w terapii to nie jest powrót do ery flower power i nieodpowiedzialnych eksperymentów. To poważne, oparte na nauce podejście, które może odmienić życie milionów ludzi cierpiących na depresję, lęki i inne zaburzenia psychiczne.

Ale nie oszukujmy się – droga do powszechnego stosowania LSD w gabinecie terapeutycznym jest jeszcze długa i wyboista. Potrzeba więcej badań, regulacji prawnych i zmiany społecznego postrzegania psychodelików.

Pamiętaj też, że LSD to nie magiczna pigułka. To potężne narzędzie, które w rękach niewykwalifikowanej osoby może wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Dlatego jeśli myślisz o terapii psychodelicznej, rozważ to dokładnie i skonsultuj się z profesjonalistą.

Jedno jest pewne – żyjemy w fascynujących czasach dla nauki o umyśle. Kto wie, może za kilka lat wizyta u psychiatry będzie wyglądała zupełnie inaczej niż dziś. A LSD, kiedyś symbol kontrkultury, stanie się symbolem nowej ery w leczeniu zaburzeń psychicznych.

Pamiętaj jednak, że na razie LSD pozostaje substancją kontrolowaną – niemal nigdzie nie można dostać tej substancji legalnie.

Jeśli temat cię zaintrygował i chcesz dowiedzieć się więcej o terapeutycznym zastosowaniu psychodelików, rozważ konsultację ze specjalistą. Wiedza to potęga, zwłaszcza gdy chodzi o twoje zdrowie psychiczne.

Źródła:

  1. Gasser, P., et al. (2014). Safety and efficacy of lysergic acid diethylamide-assisted psychotherapy for anxiety associated with life-threatening diseases. Journal of Nervous and Mental Disease, 202(7), 513-520.
  2. Carhart-Harris, R. L., et al. (2016). Neural correlates of the LSD experience revealed by multimodal neuroimaging. Proceedings of the National Academy of Sciences, 113(17), 4853-4858.
  3. Krebs, T. S., & Johansen, P. Ø. (2012). Lysergic acid diethylamide (LSD) for alcoholism: meta-analysis of randomized controlled trials. Journal of Psychopharmacology, 26(7), 994-1002.
  4. Sewell, R. A., et al. (2006). Response of cluster headache to psilocybin and LSD. Neurology, 66(12), 1920-1922.
  5. Harman, W. W., et al. (1966). Psychedelic agents in creative problem-solving: A pilot study. Psychological Reports, 19(1), 211-227.
  6. Nichols, D. E. (2016). Psychedelics. Pharmacological Reviews, 68(2), 264-355.
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x